Kraków Kazimierz – zdjęcia lotnicze i historia

Kazimierz, czyli zaginiony świat.

Czym jest dzisiejsza dzielnica Kazimierz? Obecnie nawet nie posiada struktur prawnych, istniejąc wyłącznie w świadomości mieszkańców. Zwyczajowy Kazimierz to parę kwartałów budynków, które kiedyś były niezależnym miastem, w ogromnej części zamieszkanym przez społeczność żydowską. Po wojnie, gdy prawie wszystkich krakowskich Żydów zamordowano, Kazimierz stał się miejscem, gdzie strach było pojawić się po zmroku. W latach 90. XX wieku był niczym stara zaryglowana obdrapana szafa w remontowanym mieszkaniu, do której wszyscy bali się zajrzeć. Kraków w tym okresie napajał się wolnością, zaczynał korzystać pełnymi garściami z turystyki. Stare Miasto kwitło, co roku więcej knajp i turystów, a Kazimierz – co trudno sobie dzisiaj wyobrazić – był nieoświetloną wymarłą dzielnicą, gdzie w dalszym ciągu było „jak po wojnie”. Większość krakowian zwyczajnie unikała Kazimierza i „elementu” tam mieszkającego, tych dziurawych i brudnych ulic, zaniedbanych domów – to był zupełnie inny świat niż obecnie.

Resztki tego starego powojennego Kazimierza, można jeszcze spotkać w zaułkach czy przypadkiem na Placu Nowym, jednak to już czas przeszły, który wymiera wraz z ostatnimi jego mieszkańcami. Warto pamiętać, że Kazimierz zawsze był biedny, teraz chyba pierwszy raz w swojej długiej historii jest pożądaną dzielnicą, gdzie osiedlają się ludzie z „portfelem”. W okresie międzywojennym bogaci i wykształceni Żydzi nie mieszkali na Kazimierzu, gdyż standard życia, jaki oferowało to miejsce nie przystawał do ich oczekiwań. W ciągu parunastu ostatnich lat, ta fascynująca dzielnica Krakowa, przeszła drogę od skrajnej biedy i ubóstwa do wysublimowanego bogactwa, stając się niekiedy wizytówką miasta.

Kraków Kazimierz - zdjęcia lotnicze
Kraków ul. Izaaka. Rok 1933. Zdjęcie pochodzi z zasobu Narodowego Archiwum Cyfrowego

Kazimierz III Wielki wydał przywilej lokacyjny dla Kazimierza, już dwa lata po koronacji, a więc w 1335 roku. W założeniu pomysłodawców, miasto to, miało stanowić bufor ochronny dla ówczesnej stolicy Polski, Krakowa, oraz miejsce lokalizacji Akademii Krakowskiej. Niestety ambitne plany króla względem Civitas Kazimiriensis, zakończyły się wraz z jego śmiercią w 1370 roku. Historia Kazimierza w dość nieoczekiwany sposób związała się z krakowskimi Żydami. Jak to się stało?

We wczesnym średniowieczu Żydzi trudnili się przeważnie kupiectwem, natomiast lichwą zajmowały się głównie klasztory. Z czasem potęga miast a w nich cechów kupieckich oraz rzemieślniczych, spowodowały rugowanie kupiectwa żydowskiego. W XI wieku reforma papieża Grzegorza VII zniosła lichwę kościelną, zatem okoliczności skazały Żydów na zajęcie się tą profesją. Warto wspomnieć, iż jeszcze w XIV wieku Żydzi zamieszkiwali głównie w rejonie ul. św. Anny (wtedy była to ul. Żydowska), u której wylotu znajdowała się Brama Żydowska, natomiast w miejscu, dzisiejszego Collegium Maius mieściła się synagoga. Początkowo Królestwo Polskie jawiło się niczym ziemia obiecana, gdyż w 1334 roku Żydzi w Polsce otrzymali przywilej od króla Kazimierza Wielkiego gwarantujący im wolny handel, pobyt, podróże jak również swobodę religijną. Na ówczesne europejskie standardy to był ewenement!

Kraków Kazimierz - zdjęcia lotnicze
Stara Synagoga, fot. Natan Krieger, przed 1904. Zdjęcie pochodzi z zasobu Muzeum Krakowa

Epidemia dżumy (1348-1350), która pochłonęła niemal połowę mieszkańców Europy, przyczyniła się do odnowy religijnej, zmieniającej się nieraz w fanatyzm. Ponieważ XIV-wieczne lecznictwo nie potrafiło wyjaśnić przyczyn epidemii, współcześni upatrywali jej źródła w siłach nadprzyrodzonych. Dość powszechnie twierdzono, że zaraza wybuchła przez Żydów, którzy zatruwali powietrze, co prowadziło do wielu aktów przemocy. Szacuje się, że w całej Europie ofiarą prześladowań padła trzecia część ludności żydowskiej, a doszczętnemu zniszczeniu uległa około setka gmin żydowskich. Pomimo tego w tamtym okresie Polska była wolna od tego typu zabobonu, to owa swoista zachodnioeuropejska moda na antyżydowskość przyszła i do niej. W Krakowie coraz częściej dochodziło do pogromów a największy miał miejsce w 1494 roku. Wtedy to wybuchł straszny pożar, spłonęło wiele obiektów miejskich. Winą za wywołanie pożaru szybko obarczono Żydów, natychmiast rozpoczynając rabunek ich dobytku. Niestety król Jan Olbracht pod presją mieszkańców wygnał Żydów na Kazimierz. Niemal pięćset lat musieli czekać krakowscy Żydzi aby w świetle prawa powrócić do Krakowa. Stało się to w 1800 roku, gdy Kazimierz stał się częścią Krakowa.

Różnie układało się życie na Kazimierzu chrześcijan i żydów. Aby zachęcić państwa do poznania historii Kazimierza, przytoczymy jedną fascynującą opowieść.

W 1630 roku senior gminy żydowskiej na Kazimierzu Izak Jakubowicz otrzymał pozwolenie od króla Władysława III Wazy na budowę synagogi (obecnej synagogi Izaaka mieszczącej się przy ul. Kupa 18). Gdy budowa już znajdowała się w stanie surowym, zaprotestował przeciw niej proboszcz kościoła Bożego Ciała, gdyż „ulica w której Izak stawia bóżnicę przytyka do innej, w której mieszkają chrześcijanie, może tedy zajść wypadek, że tamtędy obok bóźnicy przejdą kapłani z najświętszym sakramentem.” Cztery lata wlokła się sprawa, aż wreszcie w 1644 roku ukończono budowę. Trudności z nią związane uwieczniła tradycja żydowska następującą legendą, którą barwnie nakreślił Majer Bałaban:

„Gdy po wielu kosztach i trudach rabi Ajzyk otworzył bóżnicę, zeszło się do niej wielu ludzi, by podziwiać piękność budowy i posłuchać śpiewu kantora i kazania rabina Hellera. Także wielu panów i bogatych mieszczan przybyło do nowego Domu Bożego i podziwiało kosztowne srebra i kotary, jakie fundator podarował po wieczne czasy. To bogactwo nie uszło uwagi gawiedzi miejskiej i banda nierobów i wyrostków postanowiła w nocy napaść na Dom Boży i doszczętnie go ograbić. Jakiś chłopak zdradził to r. Ajzykowi i ten rychło po modlitwie udał się do rabina Hellera po radę i pomoc. Mądry rabin, który już niejedno przecierpiał nieszczęście, kazał wczas zamknąć bramy Miasta żydowskiego i postawić przy nich podwójną straż, również polecił pozamykać bramy poszczególnych domów i nie wychodzić na ulicę. Ponieważ było prawdopodobnem, że rozbójnicy wedrą się do „Miasta” przez cmentarz, przeto polecił wyszukać 26 zdrowych i odważnych Żydów, przybrać ich w pośmiertne koszule, a przytem uzbroić ich w tęgie kije. Rabi Ajzyk spełnił polecenie rabina. W nocy próbowali napastnicy wedrzeć się przez bramę żydowską, lecz gdy na ich pukanie bramy nie otworzono, wyleźli na mur cmentarny, by poprzez cmentarz dostać się do miasta. Tu jednak ku swemu przestrachowi zobaczyli owych umarłych w białych koszulach, którzy stali szeregiem tuż przy grobach rabinów. Przerażeni tym widokiem rzucili się napastnicy do ucieczki, a „umarli” zrzuciwszy białe koszule, popędzili z kijami za nimi i srodze ich poturbowali. Odtąd miał rabi Ajzyk spokój i mógł ostatnich dziewięć lat swego życia modlić się do Pana we własnej bóźnicy”

Targ rybny przed synagogą Izaaka, ok. 1907 r. Zdjęcie pochodzi z zasobu Archiwum Narodowego w Krakowie

Kraków to miasto magiczne, które nigdy nie zostało zburzone. Nawet Niemcy w okresie II wojny światowej nie zniszczyli krakowskich synagog. Stało się tak, gdyż niemiecka propaganda przewidywała postawienie swoistego pomnika tryumfu nazizmu w Krakowie. Po zwycięskiej wojnie – jak zakładali naziści – planowano wyburzenie żydowskiego miasta Kazimierza i na jego gruzach stworzenie od podstaw, nowoczesnej dzielnicy w stylu licht und luft (światło i powietrze). Do tego czasu synagogi miały pełnić rolę magazynów i wszelakich składów. W końcowym etapie wojny, Niemcy nie mieli już „głowy”, aby zajmować się niszczeniem pozostałości po krakowskich Żydach. W ten oto dość przypadkowy sposób, przetrwały do dzisiaj krakowskie synagogi.

Niestety wielowiekowa tradycja krakowskich Żydów została zamordowana przez niemieckiego okupanta, który w marcu 1941 roku wysiedlił zamieszkującą tam społeczność żydowską do utworzonego w Podgórzu getta. Dwa lata później w marcu 1943 roku przystąpiono do likwidacji tegoż getta. Większość mieszkających tam Żydów zamordowano, a tylko część przepędzono do obozu ZAL Plaszow, który był niemal przedłużeniem getta.

Kraków Kazimierz - zdjęcia lotnicze
Przeprowadzka Żydów z Kazimierza do getta w Podgórzu. Rok 1941. Zdjęcie pochodzi z zasobu krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej

Wiele by pisać o kulturze materialnej kazimierskich Żydów, choć oni zawsze twierdzili, że są z Karkowa. Zachęcamy do odwiedzenia witryny Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, gdzie dziedzictwo krakowskich Żydów jest bardzo przejrzyście opisane.

Do symboli architektury Kazimierza zaliczyć na pewno należy: synagogi (Tempel, Starą, Remu, Kupa, Izaaka, Wysoką, Chewra Thilim oraz Poppera), kościoły (Bożego Ciała, św. Katarzyny Aleksandryjskiej) oraz bazylikę św. Michała Archanioła i św. Stanisława w Krakowie czyli słynną „Skałkę”. Nieprzemijalnym symbolem Kazimierza jest Plac Nowy, na którym co tydzień w niedzielę odbywa się targ z ubraniami, a turyści z całego świata przychodzą wieczorem zjeść tam słynną zapiekankę. Na pewno warto odwiedzić jeszcze na Kazimierzu Muzeum Inżynierii Miejskiej znajdujące się przy ul. Wawrzyńca 15, Muzeum Stara Synagoga znajdujące się właśnie w synagodze Starej przy ul. Szerokiej 24, dwa unikatowe cmentarze żydowskie Remu (ul. Szeroka 40) i nowy cmentarz żydowski wraz z bardzo intersującym domem przedpogrzebowym (ul. Miodowa 55) oraz dawny budynek Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, w którym obecnie mieści Teatr Nowy Proxima oraz Kawiarnia Literacka (ul. Krakowska 41).

Michał Zajda

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
Przewiń do góry