Kładka Kazimierz–Ludwinów otwarta.

Ogrody Światłem Malowane na Wawelu

Kładka Kazimierz–Ludwinów otwarta

W niedzielę, 4 października 2026 roku, została otwarta kładka Kazimierz–Ludwinów. Po około 2 latach i 9 miesiącach budowy nowa przeprawa przez Wisłę jest dostępna dla pieszych i rowerzystów. Od podpisania umowy z wykonawcą minęły niemal 3 lata. Inwestycja od początku budziła sporo kontrowersji dotyczących kosztów, kształtu konstrukcji i jej wpływu na panoramę Krakowa. Połączyła Bulwar Inflancki na Kazimierzu z Bulwarem Wołyńskim na Ludwinowie, w pobliżu dawnego hotelu Forum.

Od konkursu do budowy kładki

Autorem koncepcji i projektu architektonicznego kładki jest Biuro Projektów Lewicki Łatak, które wygrało konkurs architektoniczny w 2006 roku. Od wyboru koncepcji do udostępnienia przeprawy minęło więc około 20 lat. Umowę z generalnym wykonawcą, firmą Primost Południe, podpisano jesienią 2023 roku. Inwestycję prowadził Zarząd Inwestycji Miejskich w Krakowie. Wartość kontraktu wynosiła blisko 114 mln zł, a czas realizacji określono na 26 miesięcy.

Już przed rozpoczęciem budowy miasto musiało zwiększyć finansowanie. Najtańsza oferta była o blisko 19 mln zł wyższa od przygotowanego budżetu. Według informacji przekazanej „Architekturze-Murator” przez rzeczniczkę Zarządu Inwestycji Miejskich koszt budowy wyniósł około 120 mln zł. Na realizację przeznaczono 65 mln zł dofinansowania z Rządowego Funduszu Polski Ład. To ponad połowa podawanego kosztu budowy, a pozostałą część finansowania zapewniło miasto.

Kontrowersje i zmiany w projekcie

Pierwsze prace terenowe rozpoczęły się na początku 2024 roku. Nie obyło się również bez komplikacji. Przeciwnicy inwestycji, wśród nich okoliczni mieszkańcy, kwestionowali jej skalę i wpływ na zabytkowe otoczenie. Komitet „Bulwar to My” skierował petycję do Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO. W publicznej dyskusji pojawiały się obawy o utratę wpisu historycznego centrum Krakowa na listę światowego dziedzictwa, choć nie oznaczało to formalnej zapowiedzi wykreślenia miasta z tej listy.

Według miejskiej odpowiedzi na interpelację, po petycji i interwencji Generalnego Konserwatora Zabytków wydano wytyczne, które doprowadziły do korekt projektu już podczas budowy. Zmiany miały ograniczyć wpływ konstrukcji na historyczną panoramę Krakowa oraz zmniejszyć ingerencję ramp w bulwary i istniejącą zieleń. Zgodnie z informacją inwestora po stronie Kazimierza obniżono pomosty oraz najazd o około 2 metry, a także obniżono wysokość tarasu widokowego. Zmieniono też geometrię dojścia, ograniczając jego ingerencję w otoczenie i poprawiając ochronę rosnących tam drzew. Zachowano przy tym charakterystyczną formę przeprawy.

Konstrukcja i pomost widokowy

Gotowa kładka ma około 130 metrów długości i niespełna 14 metrów szerokości. Jej konstrukcję tworzą 3 połączone stalowe dźwigary o przekroju skrzynkowym. Dwa zewnętrzne mają formę łuków i zapewniają bezpośrednie przejście oraz przejazd z jednego brzegu na drugi. Trzeci, środkowy pomost ma kształt przestrzennej sinusoidy i jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych. W najwyższym punkcie wznosi się ponad 10 metrów ponad poziom wejścia na przeprawę.

Nawierzchnię środkowego ciągu widokowego wykonano z twardego drewna egzotycznego merbau, odpornego na wgniecenia i ścieranie. Cała konstrukcja opiera się na masywnych żelbetowych przyczółkach po obu stronach Wisły. Nie ma podpór pośrednich w nurcie rzeki. W ramach inwestycji powstały także nowe dojścia oraz przebudowane odcinki tras na obu bulwarach.

Nowe połączenie Kazimierza z Ludwinowem

Pod względem komunikacyjnym kładka uzupełnia sieć tras pieszych i rowerowych w centrum Krakowa. Zapewnia bezpośrednie połączenie Kazimierza z Ludwinowem i ułatwia dalszą podróż w stronę Dębnik oraz południowych dzielnic miasta. Dotychczas jedną z możliwości był przejazd przez most Józefa Piłsudskiego, gdzie rowerzyści korzystający z jezdni dzielą przestrzeń z samochodami i tramwajami. Piesi mają tam chodniki, dlatego ich sytuacja wygląda inaczej.

Po niemal 3 latach od podpisania umowy mieszkańcy mogą już korzystać z nowego połączenia przez Wisłę.

 

Wawel — „Ogrody Światłem Malowane”

Pod koniec września 2026 roku królewskie wzgórze na Wawelu rozbłysło za sprawą widowiska świetlnego „Ogrody Światłem Malowane”, które odbywało się do 27 września i było częścią czwartej edycji festiwalu interpretacyjnego „Wawel jest Wasz!”.

Widowisko miało formę wieczornego spaceru po specjalnie zaaranżowanych Ogrodach Królewskich, gdzie światło prowadziło zwiedzających przez alejki, drzewa, roślinność i elementy historycznej architektury.

Wawel i Ogrody Królewskie w czerwonej iluminacji podczas Ogrodów Światłem Malowanych
„Ogrody Światłem Malowane” na Wawelu. Fot. Kraków z Nieba

Po zmroku dobrze znana przestrzeń Wawelu zmieniała się w zupełnie inną scenerię. Światłem podkreślone zostały korony drzew, fragmenty murów, detale architektoniczne oraz poszczególne części ogrodu. Całość opierała się przede wszystkim na grze światła i cienia oraz wykorzystaniu naturalnej przestrzeni wzgórza. Towarzysząca temu muzyka dodatkowo budowała klimat i pozwalała na chwilę oderwać się od codziennego pośpiechu.

Ogrody Królewskie i elewacja Wawelu rozświetlone na niebiesko
„Ogrody Światłem Malowane” na Wawelu. Fot. Kraków z Nieba

Światło, natura i poczucie bezpieczeństwa

Tegoroczna odsłona wydarzenia związana była również z wystawą „Lary i Penaty. O budowaniu poczucia bezpieczeństwa w architekturze”, prezentowaną od 24 września 2026 roku do 6 stycznia 2027 roku w Zamku Królewskim na Wawelu, w budynku numer 7. Organizatorzy poprzez światło chcieli opowiadać o harmonii, równowadze oraz relacji człowieka z otaczającą go przestrzenią i naturą.

Same „Ogrody Światłem Malowane” odbyły się również rok wcześniej, podczas poprzedniej edycji festiwalu „Wawel jest Wasz!”. Można więc powiedzieć, że wydarzenie zaczyna powoli wpisywać się w jesienny program wzgórza wawelskiego, choć na razie trudno jeszcze mówić o wieloletniej tradycji.

Widowiska świetlne na Wawelu

Wawel ma jednak znacznie dłuższą historię organizowania widowisk wykorzystujących światło. W 2023 roku dziedziniec arkadowy stał się miejscem dużego mappingu przygotowanego przy okazji wystawy „Obraz Złotego Wieku”. Jeszcze wcześniej, w 2018 roku, odbyła się tutaj „Alchemia Światła” – widowisko łączące trójwymiarowy mapping, muzykę, taniec i światło. Z kolei w 2025 roku dziedziniec arkadowy Wawelu stał się sceną multimedialnego widowiska „Blask historii”. Multimedialne projekcje, dźwięk i narracja ożywiały renesansowe krużganki, przywołując obrazy z dziejów zamku i najważniejsze epizody polskiej historii. Było to fascynujące przedstawienie.

Kolorowo podświetlona roślinność Ogrodów Królewskich i zwiedzający
„Ogrody Światłem Malowane” na Wawelu. Fot. Kraków z Nieba

Warto śledzić kolejne wydarzenia

Zdjęcia z „Ogrodów Światłem Malowanych” przybliżają atmosferę wydarzenia osobom, które nie mogły odwiedzić Wawelu na miejscu. Przy kolejnych podobnych okazjach zdecydowanie warto śledzić program Wawelu, bo tego typu wydarzenia potrafią pokazać dobrze znane miejsca z zupełnie innej strony.

Co ważne, bilety na tegoroczną edycję były bardzo przystępne cenowo. Bilet normalny kosztował 11 złotych. A w zamian można było spędzić trochę czasu w niezwykłej scenerii, posłuchać muzyki, pokontemplować widoki i po prostu pobyć chwilę na naszym pięknym Wawelu, oglądając go w wersji, której na co dzień zdecydowanie nie mamy okazji zobaczyć.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Facebook Instagram YouTube Patronite
3D Pomysły Galeria Filmy Zdjęcia 360
Przewijanie do góry
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x