Budowa ulicy 8 Pułku Ułanów na krakowskim Ruczaju obejmuje trasę o długości niespełna 3 kilometrów, podzieloną na cztery etapy, z których do niedawna realizowane były trzy – pierwszy, trzeci i czwarty.
Prace na drugim etapie rozpoczęły się dopiero po uzyskaniu wszystkich wymaganych zgód, w okolicach maja 2026 roku. Z tego powodu właśnie ten fragment jest obecnie najmniej zaawansowany w stosunku do pozostałych części inwestycji. Obecnie jednak na całej trasie – od ulicy Zawiłej aż po węzeł z ulicami Kapelanka, Brożka i Grota-Roweckiego – roboty prowadzone są już równolegle na wszystkich czterech odcinkach. Za realizację całej inwestycji odpowiada jeden wykonawca – firma Skanska.
To pierwszy moment w historii tej inwestycji, kiedy cały, blisko trzykilometrowy korytarz przyszłej ulicy znajduje się jednocześnie w budowie – bez oczekiwania na kolejne pozwolenia i bez odcinków pozostających poza frontem robót.
Łączny koszt robót budowlano-montażowych na całej trasie wynosi obecnie blisko 45 milionów złotych. Pierwotny kontrakt, podpisany w 2024 roku, obejmował trzy z czterech odcinków i opiewał na niespełna 34 miliony złotych. Czwarty fragment rozliczono w ramach osobnej umowy uzupełniającej, wartej blisko 11 milionów złotych i podpisanej wiosną 2026 roku – kilka miesięcy po tym, jak miasto uzyskało ostatnią brakującą decyzję ZRID.
Stan prac na poszczególnych odcinkach
Etap pierwszy – od ulicy Zawiłej do rejonu ulicy Krępy
Na odcinku pierwszym, pomiędzy ulicą Zawiłą a rejonem ulicy Krępy, widać już wyraźnie uformowaną geometrię przyszłej jezdni. Warstwy konstrukcyjne są w większości wykonane. Maszyny profilują podbudowę i układają kolejne warstwy nawierzchni zarówno na jezdni, jak i przy przylegających ciągach pieszo-rowerowych.
Skrzyżowanie z ulicą Zawiłą funkcjonuje już jako rondo, oddane do ruchu na wcześniejszym etapie prac. Znacznie więcej problemów pojawiło się w rejonie ulicy Obozowej, gdzie doszło do wielomiesięcznego przestoju. Podczas prac natrafiono tam na pozostałości niemieckiego obozu jenieckiego Stalag 369, w tym fragmenty historycznego traktu dojazdowego oraz systemu kanalizacyjnego. Teren objęto ochroną konserwatorską i rozpoczęto badania. Dopiero po ich zakończeniu możliwe było wznowienie prac ziemnych.
Etap drugi – od ulicy Krępy do ulicy Podhalańskiej
Odcinek drugi, pomiędzy ulicą Krępy a ulicą Podhalańską, to dziś zdecydowanie najbardziej surowy fragment całej trasy. Trwa tutaj przebudowa całego pakietu sieci podziemnych – wodociągowej, kanalizacyjnej i gazowej, a także kanalizacji deszczowej oraz sieci ciepłowniczej. Wykonawca wszedł na ten teren dopiero w maju 2026 roku, dlatego w skali całej inwestycji jest to najmłodszy i jednocześnie najbardziej opóźniony fragment. Duża część robót prowadzona jest jednak w nowym pasie terenu, wcześniej niezagospodarowanym, dzięki czemu ich wpływ na istniejący ruch samochodowy na Ruczaju jest stosunkowo niewielki.
Etap trzeci – od ulicy Podhalańskiej do Trasy Łagiewnickiej
Na odcinku trzecim, łączącym ulicę Podhalańską z Trasą Łagiewnicką, konstrukcja jezdni jest już w zasadniczej części gotowa. Trwa również montaż ciągu ekranów akustycznych. To element dopisany do projektu po protestach mieszkańców sąsiednich bloków, którzy sprzeciwili się pierwotnemu wariantowi bez pełnej osłony przeciwhałasowej. Równolegle prowadzone są prace wykończeniowe: układanie chodników, montaż barier energochłonnych, profilowanie rowów odwadniających oraz instalacja oświetlenia ulicznego.
Etap czwarty – od Trasy Łagiewnickiej do skrzyżowania ulic Grota-Roweckiego, Kapelanka i Brożka
Odcinek czwarty, prowadzący od Trasy Łagiewnickiej do skrzyżowania ulic Grota-Roweckiego, Kapelanka i Brożka, jest obecnie na etapie wykonywania ostatnich warstw nawierzchni. W pasach dzielących trwa również odtwarzanie zieleni i wykonywanie nasadzeń kompensacyjnych. To między innymi efekt relokacji pomnikowych drzew, których nie wycięto, lecz przesadzono w inne miejsce w ramach kompromisu wypracowanego z mieszkańcami.
Formalnie kluczowym momentem dla całej inwestycji był luty 2026 roku, kiedy Wydział Architektury i Urbanistyki Urzędu Miasta Krakowa wydał decyzję umożliwiającą realizację drugiego odcinka. Bez tego dokumentu miasto nie mogło zlecić robót na newralgicznym fragmencie, który łączy pozostałe części trasy w jeden ciąg komunikacyjny. Pierwotny harmonogram zakładał zakończenie robót na trzech głównych odcinkach do końca marca 2026 roku. Tego terminu nie udało się dotrzymać. Łączne opóźnienie w stosunku do pierwotnego planu wynosi około ośmiu miesięcy. Złożyło się na nie kilka czynników: badania archeologiczne na terenie dawnego obozu jenieckiego, konieczność usuwania niezinwentaryzowanych konstrukcji betonowych znajdujących się pod jezdnią, zmiany projektowe związane z dodatkowymi ekranami akustycznymi oraz opóźnienia w przejmowaniu działek pod odcinek czwarty. Ostatnia z potrzebnych nieruchomości trafiła w ręce inwestora dopiero jesienią 2025 roku. Zarząd Inwestycji Miejskich zdecydował jednocześnie, że wykonawca nie poniesie z tego tytułu kar umownych, uznając, że okoliczności te były niezależne od firmy realizującej kontrakt.
Kiedy zakończy się budowa?
Zgodnie z aktualnym harmonogramem prace konstrukcyjne na odcinkach pierwszym, trzecim i czwartym mają zakończyć się pod koniec listopada 2026 roku. Drugi odcinek, objęty osobną umową z ośmiomiesięcznym terminem realizacji liczonym od maja 2026 roku, ma zostać ukończony na przełomie roku, a jego termin kontraktowy sięga stycznia 2027 roku. Patrząc jednak na obecny stan prac, mam pewne wątpliwości, czy tego terminu uda się dotrzymać. Na drugim odcinku wciąż pozostaje sporo do zrobienia. Pełne otwarcie całej trasy dla ruchu samochodowego i komunikacji miejskiej, poprzedzone odbiorami technicznymi z udziałem między innymi straży pożarnej, policji oraz nadzoru budowlanego, ma nastąpić dopiero w 2027 roku – według obecnych zapowiedzi na jego początku. Do tej daty również specjalnie bym się jednak nie przywiązywał. Trzymam kciuki, żeby tym razem harmonogram wytrzymał zderzenie z rzeczywistością.
Co nowa ulica zmieni na Ruczaju?
Dla mieszkańców południowego Krakowa oznacza to, że mimo bardzo wyraźnego zaawansowania robót na większości trasy – z wyjątkiem drugiego etapu – pełne uruchomienie nowego połączenia wciąż pozostaje kwestią kolejnych miesięcy. Do czasu ukończenia drugiego odcinka cały układ pozostaje fragmentaryczny. Jego podstawowa funkcja, czyli odciążenie ulicy Kobierzyńskiej oraz stworzenie nowego połączenia z Trasą Łagiewnicką, zostanie w pełni wykorzystana dopiero po domknięciu tego ostatniego i najbardziej opóźnionego fragmentu trasy.





