S7 w Nowej Hucie zbliża się do kolejnego ważnego otwarcia: pod koniec października kierowcy mają pojechać estakadami między Grębałowem a Mistrzejowicami. Na jezdniach widać już oznakowanie poziome, ale pozostały prace przy nawierzchni oraz zjazdach i łącznicach. Uruchomienie głównej trasy będzie kolejnym krokiem do domknięcia krakowskiego ringu — pełne połączenie z S52 i dojazdy z ulic lokalnych mają zostać udostępnione w następnych etapach.
Metryka inwestycji
- Inwestor: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
- Zakres: brakujący odcinek S7 Grębałów–Mistrzejowice i połączenia węzła Mistrzejowice
- Długość: ponad 3 km brakującego odcinka, w ramach ponad 18 km S7 Widoma–Kraków
- Zapowiadane otwarcia: estakady pod koniec października, pozostałe połączenia S7–S52 na przełomie listopada i grudnia, dojazdy lokalne pod koniec 2026 roku
Przejazd pod rondem Grębałów już działa
Pierwszą z ostatnich zmian w organizacji ruchu wprowadzono 9 października. Otwarto wtedy przejazd pod rondem węzła Grębałów. Samochody jadące od strony węzła Nowa Huta w kierunku Mistrzejowic oraz w przeciwną stronę mogą ominąć rondo, które wcześniej musiało przyjmować skumulowany ruch z kilku kierunków.
Według wielu kierowców komentujących nasze filmy i inne relacje z budowy otwarcie przejazdu wyraźnie zmniejszyło korki na wjeździe na rondo. Są to ich obserwacje dotyczące codziennych przejazdów. Ruch na udostępnionej jezdni S7 nadal odbywa się po jednym pasie w każdym kierunku, z ograniczeniem prędkości do 40 km/h.
To wciąż przejazd przez teren budowy, z tymczasową organizacją ruchu. Udostępniono wszystkie wjazdy na rondo i niemal wszystkie zjazdy. Zamknięty pozostaje zjazd w przebudowywaną ulicę Łowińskiego w stronę Kombinatu.

S7 w Nowej Hucie z oznakowaniem na estakadach
Obecnie najważniejsze prace koncentrują się na przygotowaniu głównego ciągu S7 do otwarcia. Na estakadach namalowano już oznakowanie poziome, czyli linie wyznaczające pasy ruchu i powierzchnie wyłączone z jazdy. Na zdjęciach z najnowszego przelotu widać zarówno przygotowane jezdnie, jak i miejsca, w których roboty jeszcze trwają.
Tuż przed końcem estakady, patrząc w kierunku Warszawy, pozostaje niewielki fragment wymagający uzupełnienia nawierzchni, w tym jej wierzchniej warstwy ściernej. Równolegle prowadzone są prace wykończeniowe przy estakadach, pozostałych zjazdach i łącznicach. Zaawansowanie poszczególnych elementów jest różne, co odpowiada zapowiedzianemu etapowaniu otwarć.
Charakterystycznym elementem tej budowy są estakady wykonywane z wykorzystaniem metody nasuwania podłużnego. Kolejne segmenty konstrukcji przygotowywano na stanowisku, a następnie przesuwano na podpory. To do tej technologii odnosiło się określenie GDDKiA o najdłuższej tego typu realizacji w Polsce.

Najpierw przejazd w stronę Warszawy i Nowej Huty
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje otworzyć przejazd estakadami pod koniec października, o ile pozwoli na to pogoda. Kierowcy mają zyskać możliwość jazdy z Nowej Huty w stronę Kielc i Warszawy oraz z północy w kierunku Nowej Huty i dalej do autostrady A4.
Najważniejszą zmianą będzie możliwość przejechania brakującym odcinkiem S7 bez korzystania z objazdu ulicami i drogami okolicznych miejscowości. Nie będzie to jednak jeszcze pełne uruchomienie węzła Mistrzejowice. Na tym etapie mają pozostać zamknięte wjazdy i zjazdy lokalne oraz połączenie z S52 na S7 w stronę Nowej Huty.
Jadący S7 od Warszawy nadal będą mogli zjechać na północną obwodnicę albo kontynuować podróż nowym odcinkiem w stronę Grębałowa. Trzeba więc rozróżnić dwa wydarzenia: otwarcie głównego ciągu S7 oraz późniejsze udostępnienie wszystkich pozostałych połączeń.
Pozostałe łącznice S7 i S52 na przełomie listopada i grudnia
Kolejny ważny etap zapowiedziano na przełom listopada i grudnia. Wtedy mają zostać otwarte pozostałe łącznice pomiędzy S7 a S52. Dopiero ich udostępnienie zapewni pełne połączenie obu tras i domknie krakowski ring dróg szybkiego ruchu.
Kierowcy podróżujący między rejonem Katowic a Rzeszowem zyskają możliwość ominięcia Krakowa od północy drogami S52 i S7 albo od południa autostradą A4. Dla ruchu tranzytowego będzie to dodatkowy wariant przejazdu, a dla miasta szansa na inne rozłożenie obciążenia pomiędzy częściami obwodnicy.

Połączenia z Petőfiego i Okulickiego na koniec roku
Ostatni z zapowiedzianych etapów obejmuje wjazdy i zjazdy w rejonie węzła Mistrzejowice II, łączące trasę z ulicami Petőfiego i Okulickiego. Ich otwarcie planowane jest na koniec roku. Wtedy mieszkańcy mają uzyskać dostęp do S7 i S52 z lokalnego układu ulic. Do zakończenia pozostają także prace przy przebudowywanej ulicy Łowińskiego.
Brakujący fragment między Grębałowem a Mistrzejowicami liczy ponad trzy kilometry, ale jest częścią inwestycji obejmującej ponad osiemnaście kilometrów S7 od Widomej do Krakowa. W Nowej Hucie powstaje jej najbardziej skomplikowany fragment: z estakadami, skrzyżowaniem dwóch dróg ekspresowych i przebudową ulic oraz rozbudowanej infrastruktury przecinającej trasę, w tym linii kolejowej.
Nadzieja na odciążenie Kocmyrzowskiej
Otwarcie estakad powinno przejąć część samochodów, które dziś jadą od węzła Raciborowice przez Zastów i Prusy, a następnie trafiają na ulicę Kocmyrzowską. To właśnie z bezpośrednim przejazdem S7 wiąże się nadzieja na poprawę płynności ruchu na przebudowanej Kocmyrzowskiej i rondzie Grębałów.
Dla mieszkańców zakończenie budowy oznacza wygodniejszy wyjazd w stronę Kielc i Warszawy oraz ograniczenie części tranzytu na lokalnych drogach. Pełne połączenie z S52 stworzy również alternatywę dla południowej obwodnicy. Rzeczywistą skalę zmian będzie można ocenić po uruchomieniu kolejnych relacji.
W drugiej części filmu wyjaśniamy przejazd na S52
Pierwsza część załączonego filmu pokazuje aktualny stan budowy S7. Druga skupia się na analizie planowanego przejazdu z S7 od strony Nowej Huty na S52 w kierunku Katowic. Przelot nad łącznicą pozwala prześledzić jej przebieg i zobaczyć, jak wpisuje się w wielopoziomowy układ węzła Mistrzejowice.
Najbliższym zapowiedzianym krokiem pozostaje otwarcie głównego ciągu S7 pod koniec października. Następne mają być pozostałe połączenia z S52, a na końcu wjazdy i zjazdy do ulic lokalnych. Dopiero zakończenie tych etapów pozwoli korzystać z całego układu drogowego.
